Chapter 12: Love is just... love!!!

Na mojej stronce popełniłam kiedyś tekst o tym że czasem wydaje się nam, że mamy moc... a czasem, gdy się kompletnie tego nie spodziewamy - ona jest nam dana. 
A to jako wiedza, jako umiejętności (lekarz, medyk, nauczyciel, strażak...), czy też architekt lub ten, co dom nam buduje od podstaw, dachówki nam kładzie. 

Mówi się wtedy o powołaniu: lekarz z powołania, nauczyciel z powołania, siostra miłosierdzia, bo ma - powołanie... Ma tę iskrę Bożą, tę moc sprawstwa - leczenia, uzdrowienia, czerpania z życia czy dawania - pełnymi garściami. Nawet gdy wydaje się: NIE MA NIC. Pozornie - oczywiście - NIE MA NICZEGO. BO - DYSPONUJE WSZYSTKIM, W NADMIARZE!!!!

Każdy - co i konstruuje - obliczając wszystkie wskaźniki i sumy nośności i przeciążeń na belkę czy 10 belek, mnóstwo wynalazców oraz ci wszyscy wizjonerzy, astronomowie.... Matematycy!!! Mając wiedzę, ale i umiejętności z nutką czy ogromem dobra w sobie, mogą mieć wszystko.
Jak to się dzieje, że nasza wyobraźnia – nasze wyobrażenie rzeczywistości tak często nas zawodzi. Że błądzimy jakoś tak, samotni!!! Jesteśmy zaskoczeni lub wstrząśnięci… Zdumieni, przerażeni  i tym ogromem rzeczywistości - wypowiadamy klasyczne, wowww: „A myśmy się nie spodziewali, przecież miało być zupełnie inaczej”…

Comments

  1. Nie tylko myśmy się spodziewali, jest więcej takich...
    to dodaje do siły i nośności, do urody i wyglądu - jednocześnie power i pasję...
    i tego się trzymajmy przy "opowieściach dziwnej treści" czyli fairy tale's story or therapy....

    ReplyDelete

Post a Comment

Proszę, zamieść komentarz poniżej i...
zaczekaj na wynik moderacji.
Dziękuję, A.

Popular Posts