Sobel "Tylko Ty" i moje na te słowa odpowiedzi...
Są takie słowa, które mnie przewiercają jak deskę, na wylot i powodując strzępy... strzępy wrażeń bo transformacja napędza ale i w jakiś sposób czyni innym, nowym, świeżym.
Sprawdzam. Niechętnie wystawiając palec spod ciepłej kołdry, czy życie na zewnątrz jest znośne i da się do jutra wytrzymać w jego chłodzie i prawdzie, w szczerości jaka boli...
Czy luty był inny niż styczeń? czy oddał mi coś co zima zabrała?
Są takie słowa...
Ale czy nie lepiej jest pomilczeć. Ogrzać się we własnym cieple... pożyć jeszcze złudzeniem wszechmocy w swoim królestwie. I dowieźć ten sen do rana. Do świtu...
Jeśli nie "tylko ty" to na pewno tylko ja... jeśli nie dziś to jutro. Po prostu - trochę dłużej się poprzeciągam, naprężę to co z mięśni zostało, przeczeszę grzywę, i lu....
Skok w życie - przed siebie, w pustkę i próżnię...
Oderwana, ale inna i świeża. Tylko tyle... i aż tyle.
Comments
Post a Comment
Proszę, zamieść komentarz poniżej i...
zaczekaj na wynik moderacji.
Dziękuję, A.