Chapter 16: Just words... Avallange

Moje ulubione słowa w tym języku...
Jedno z ulubionych... 

Mam takie - jest ich wiele...
Są słowa które w majestatyczny i cudowny sposób oddają to, czym jest moc, zjawisko, pojęcie lub czasem nawet - przedmiot, rzecz. Avallange... czyli lawina to jedno z nich, totalne dla mnie słowo. Jest w nim i biel, i majestat tego czym jeszcze przez 5 minut, przez chwilę była - i czym jest teraz, czym/kim się stała... potężna siła z gracją i siłą grawitacji ciągnąca w dół zbocza góry... Zwały błota, kamieni czy śniegu... Z mocą.

Lawina - obraz. Ta siła z jaką zdąża w dół stoku, szybkość. Zaskoczenie i śmierci... wiele śmierci w górach i miejscowościach. Ta tragedia i "zabierania ze sobą ludzi", sprzętów i innych uwolnionych zjawisk i przedmiotów: marzeń i ekwipunku...

To nie jest lawa - wulkan z siłą prochu i gorącem... 
To majestat i huk - zwały śniegu. 
Czasem w obszarach tropikalnych deszczy - ulewy, także - błota, ziemi lub kamieni...

Dlaczego lawiny nie schodzą gdzieś na piasku, na piaszczystych górach - zapytacie. Nie bardzo wiem, nie rozumiem na tyle tego zjawiska... Nie wiem czy samo z siebie pyta o zasadność. Choć poruszona wewnętrznie patrzę - z daleka, z perspektywy srebrnego ekranu... Z bezpiecznej odległości.

Pewnie idzie o siłę tarcia tych drobin i o to, co pojawia się w książce "Diuna" Franka Herberta - w jakiej zaczytywałam się jeszcze będąc w liceum... 
Ona mnie pochłania, ja ją - w ogóle pochłaniałam wtedy fantastykę półka za półką - szukając sama nie wiem czego, wtedy. A tam może znalazłabym jeszcze wiele innych odpowiedzi... Zachwyt światem, zachwyt nieograniczonością.
Ten przebyt... i wszechmoc. To coś mnie do dziś bierze, jak kruszynę śniegu i lodu - porywa mnie jak ta lawina, i ciągnie ze sobą, miesza, zrzucając w dół i w otchłań zarazem... Umniejsza, lecz czyni częścią czegoś potężnego, wielkiego - zjawiska i bytu. 

Potem - drzemię tylko pod ogromem znieruchomiałego śniegu czy błota. 
Zastygam w bezruchu...  Szukam ciszy w sobie i wokół. Drżę jeszcze tylko w środku... 

Comments

Popular Posts